Jego największy strach? „Że zamienią się w małe gówniaki”.
Tym razem, w rozmowie z dziennikarzem Frédéricem Hermelem w jego książce „Zidane” , Zinédine stwierdził, że zdaje sobie sprawę z uprzywilejowanego życia, jakie prowadzą Enzo, Luca, Théo i Elyaz. „Moi synowie nie mają życia takiego jak wszyscy inni” – wyjaśnił w komentarzach opublikowanych przez Télé Loisirs, zanim ujawnił swój najgłębszy lęk: „Boję się, że wyrosną na małe gówniarze. To mój największy lęk ”. To dość oczywiste.
Zinedine Zidane, który nie porusza z Luką tego konkretnego tematu, doskonale zdaje sobie sprawę, że jego syn nie dorasta w „normalnym” środowisku . „Nie chcę, żeby ta obfitość zasobów, wszystko, co reprezentuję, wszystko, co dzieje się wokół mnie, sprowadziło ich na złą drogę. Chcę, żeby stali się dobrymi ludźmi ” – dodaje.
Zinedine Zidane: „Nie ma mowy o ich zniszczeniu”
To już nie tajemnica: Zinedine Zidane dba o to, by jego dzieci stąpały twardo po ziemi . Dlatego w miarę zbliżania się świąt Bożego Narodzenia i urodzin, były sportowiec stara się ich zbytnio nie rozpieszczać.
„Staram się nie przesadzać. Ich warunki życia, ten wspaniały dom z basenem, to już samo w sobie jest fantastyczne . Te cudowne podróże… To już sam w sobie wspaniały prezent! Dlatego na Boże Narodzenie, na urodziny, Véronique i ja stawiamy na prostotę . Nie ma mowy o tym , żeby ich rozpieszczać” – wyznaje szczerze były rozgrywający reprezentacji Francji. To sposób działania, który wydaje się im bardzo dobrze służyć.